Jurowiecka21

Dziesięć lat minęło cz.II – Jagiellończycy

Z lekkim poślizgiem oddaję drugą część zestawienia podsumowującego pierwszą dekadę XXI wieku w wykonaniu Jagiellonii. Pierwsza część (właśnie poprawiona) dotyczyła przeciwników, z jakimi przyszło się nam mierzyć. Dziś zobaczymy kto pracował na sukces, jakim był awans o dwie klasy i wywalczenie przepustki do europejskich pucharów. Na przestrzeni dziesięciu...

Gościnność po hetmańsku

Nawiązując do dwóch ostatnich wpisów i niejako by zamknąć już (przynajmniej na razie) tematykę stadionów w Białymstoku, pozwolę sobie przytoczyć kolejną relację, tym razem kibiców Śląska Wrocław, pełniących dodatkowo rolę sprawozdawców serwisu ŚląskNet.com. Historia miała miejsce podczas meczu o mistrzostwo II ligi w 2005 roku odbywającym się na...

Ludzie bezdomni

Pierwszy mecz w życiu, jaki widziałem na własne oczy, pucharowa potyczkę Jagiellonii z Piotrcovią, zobaczyłem z wysokości trybun stadionu przy Jurowieckiej. Lata świetności dawno miął już za sobą, gierkowski porządek okalającego koronę stadionu terenu także zniknął, jak gdyby wchłonęły go blaszane budy i stelaże a powiewające na wietrze...

Folklor stadionowy po białostocku

Przygotowując notkę o kilku historiach i ciekawostkach związanych ze stadionem przy ul. Jurowieckiej – jaką mam zamiar wreszcie dokończyć i zamieścić za parę dni – przypomniałem sobie o tekście, na który kiedyś natknąłem się w internecie, bodajże na jednym z for  Łódzkiego Ks. Czytając go teraz po raz...

Janusz Wójcik i jego „żółto-czerwoni”

W tym samym czasie, kiedy w pierwszej lidze walczono o punkty w obecności dwóch, trzech czy pięciu tysięcy widzów, w Białymstoku na mecze prowadzonej przeze mnie drugoligowej Jagiellonii, gdy rozgromiliśmy jednego za drugim przeciwnika, waliło drzwiami i oknami po dwadzieścia, trzydzieści a nawet czterdzieści tysięcy ludzi. To kibice...

Ale z Ciebie Rasiak

Kiedy kilka lat temu odwiedzałem stolicę Wielkiej Brytanii, wśród oklepanych atrakcji tego ciekawego w każdym calu (nie centymetrze!) miasta, jak muzea, stadionów Wembley i Chelsea, zrobieniu fotki z Big Benem czy zapaleniu świeczki na Polish War Memorial, doświadczyłem także tradycyjnej gościnności, frytek z octem (pycha) zawiniętych w gazetę...