Kategoria: jagiellończycy

Jeszcze raz przy Reymonta

Chleb z masłem, groch z kapustą, gofr z bitą śmietaną, wódka z ogórkiem. Jedno bez drugiego, niby ma tam jakąś rację bytu, ale w parze uzyskują uniwersalne znaczenie i wzajemnie się uzupełniają. Takie, niby, naczynia połączone. Jak Jagiellonia i Tomasz Frankowski. Bo kiedy wyszeptać nazwę białostockiego klubu statystycznemu...

Ačiū Skerla

Wciąż się o tym mówi, ale nadal ciekawi mnie, kto odpowiada swoim nazwiskiem za budowanie dobrego wizerunku wokół Jagiellonii. Szef marketingu? Public relations to chyba jego działka. Rzecznik prasowy? Niewątpliwie najbliżej jej ku mediom. Właściciele? Przecież to ich firma. Jedyna odpowiedź, jaka nasuwa się na myśl – chyba...

Grad goli Adama

W futbolu – jak to w życiu – nie zawsze wszystko układa się po myśli. Kiedy radości dnia codziennego niespodziewanie przerywa zepsuta pralka, raczej nie odkrywam przed światem ukrytych zdolności McGywera, innymi słowy wzywamy fachowca. Staramy się naprawić sprzęt, poznać przyczynę usterki. Łatwo jest po prostu kupić nową,...

Ale z Ciebie Rasiak

Kiedy kilka lat temu odwiedzałem stolicę Wielkiej Brytanii, wśród oklepanych atrakcji tego ciekawego w każdym calu (nie centymetrze!) miasta, jak muzea, stadionów Wembley i Chelsea, zrobieniu fotki z Big Benem czy zapaleniu świeczki na Polish War Memorial, doświadczyłem także tradycyjnej gościnności, frytek z octem (pycha) zawiniętych w gazetę...

Jacek M – część druga

Powracające jak zły sen wątki transferowe, związane z nimi przekręty i zatajone kwoty odstępnego czy nieudolność białostockich działaczy to jedna z domen Jagiellonii Białystok lat dziewięćdziesiątych. Wyzbywanie się najlepszych zawodników w imię własnego interesu, pazerność i zero troski o dobro klubu, który to przez takie postępowanie o mały...

Jacek M

Z wielkim sentymentem patrzę na archiwalne wydania Piłki Nożnej. W czasach, gdy dostęp do internetu nie był tak szeroki, aby być na bieżąco, kupowało się różne czasopisma i gazety. Wydawany przez Profusa tygodnik trzymał poziom i moim skromnym zdaniem, wespół z miesięcznikiem PN Plus, bił inne podobne tytuły...